Najpierw o mnie — żebyś mi zaufał
Pierwsza część to ja bez filtra: skąd startowałem, ile przepaliłem, co mnie złamało i co postawiło na nogi.
Miałem majątek wart kilka milionów złotych w wieku 30 lat — i czułem się jak gówno. Dziś mam mniej na koncie i sylwetkę, o której nie śniłem. To nie poradnik z genami. To instrukcja dla kogoś, kto zaczyna po trzydziestce.
Płatność BLIK / karta · plik na maila od razu po zakupie · bez subskrypcji
IDENTYFIKACJA: UKRYTA
Noszę kominiarkę nie dla dramatu — to mój znak rozpoznawczy, nie ograniczenie. Liczy się to, co mówię i to, co widać od szyi w dół.
W wieku 30 lat miałem majątek wart kilka milionów złotych i czułem się jak ofiara losu czekająca na pomoc. Znalazłem trenera z zagranicy za 250 $ miesięcznie — płaciłem z góry za pół roku. Przez dwa lata zostawiłem u niego majątek. I właśnie to, że zapłaciłem z góry, sprawiło, że nie odpuściłem. Gdyby nie to — dalej gniłbym na dnie.
Dziś mam mniej kasy niż wtedy i jestem stokroć szczęśliwszy, pewniejszy siebie i silniejszy. Nigdy nie chodziło o sylwetkę. Chodziło o to, kim musisz się stać po drodze, żeby ją mieć.
— autor, ZBUDUJ SIĘ po 30
Pierwsza część to ja bez filtra: skąd startowałem, ile przepaliłem, co mnie złamało i co postawiło na nogi.
Element, który uważam za równie ważny jak dieta i sam trening. Konkret, nie filozofia.
Jak budować, gdy regeneracja nie jest już taka jak w dwudziestce. Bez bohaterstwa, z głową.
Co naprawdę działa, gdy masz pracę, rodzinę i nie chcesz liczyć każdego grama do końca życia.
Dlaczego to, kim się stajesz, jest celem — a sylwetka tylko efektem ubocznym.
Co warte grosza, a co sprzedawcy wciskają Ci na start. Oszczędzasz pieniądze, zanim zaczniesz.
Sprzedawcy cudów machają licznikiem „50 000 sprzedanych". Ja na starcie mam zero. I nie zamierzam udawać licznika, którego nie ma. Jedyny dowód, jaki Ci dam, to moje ciało — przed i po. Reszta to robota, którą musisz wykonać sam.
PRZED
PO
jednorazowo · plik na maila od razu
BLIK · karta · Apple Pay — obsługa Paddle
za 6 miesięcy · płatność z góry
Nie musisz tego brać na start. Najpierw przeczytaj PDF.
Bo to nie o twarz tu chodzi. Kominiarka to mój znak rozpoznawczy. Oceniasz to, co mówię, i to, co widać od szyi w dół — nie celebrytę.
„Po 30" to próg, nie sufit. Im później zaczynasz, tym ważniejsze, żeby robić to z głową — a o tym właśnie jest ten PDF.
Od razu po płatności, mailem, automatycznie. Płacisz BLIK-iem lub kartą, link do pobrania ląduje na Twojej skrzynce.
Nie. To zupełnie osobna, opcjonalna rzecz. Zacznij od PDF. Jeśli po miesiącu poczujesz, że potrzebujesz wsparcia — wtedy pogadamy.
Nie. Cały sens tej marki to anty-ściema. Nie znajdziesz tu wymyślonych recenzji ani „50 000 zadowolonych". Jedyny dowód to moje ciało.
Nie jestem trenerem personalnym ani dietetykiem. Jestem samoukiem — moja wiedza to moje własne doświadczenia: ponad 21 000 zł wydane na trenerów i coaching, sześciocyfrowe kwoty na terapię i rozwój osobisty, i lata praktyki na własnym ciele. I dalej się uczę.
To, co znajdziesz w PDF-ie, to moja droga — nie porada medyczna. Przed zmianą treningu lub diety skonsultuj się z lekarzem.